Kancelaria zdrowych umysłowo inaczej

Michał Kamiński wyraźnie zakłopotany stwierdził: – Ponieważ nie przewidywaliśmy pytań, nie ma nawet technicznych możliwości do ich zadawania. Dziennikarze nie mają mikrofonów.

Cały artykuł TUTAJ

Zdrowie umysłowe pana Kamińskiego kwalifikuje się do zbadania przez biegłego psychiatrę. Nie rozumiem jak osoba, która popełnia takie międzynarodowe gafy, może być w otoczeniu prezydenta. Zresztą – jaki prezydent, takie jego otoczenie, prawda?

Szlag mnie trafił na miejscu jak to usłyszałem. Jak jeszcze doczytałem, że 3 minuty przed konferencją zwinięto mikrofony, zagotowało się we mnie. Ciekawe jakie pytania mogliby zadać dziennikarze naszemu zagranicznemu czcigodnemu gościowi?

Przypadkiem stanu umysłu otoczenia pana prezydenta niewątpliwie zająłby się sam Gregory House.

 

Dodaj komentarz